Muśnięty chłopiec

Tak bardzo spodobało mi się to określenie pani psycholog, że postanowiłam je ukraść.
Trudno o bardziej optymistyczne spojrzenie, niż to dzisiejsze.
Przez trzy lata mieliśmy w domu geniusza. Nikt przecież nie może się pochwalić dzieckiem, które ledwo co człapiąc na małych nóżkach po osiedlu bezbłędnie nazywa samochody. - Fałwej, opel, iveco, lancia... Nagrywaliśmy jak mając półtora roku mówił bezbłędnie "Miś Koralgol", osobiście do tej pory mam problem. Zaśmiewaliśmy się do łez, kiedy mówił "Proszę cioci Karoliny, czy mogłaby ciocia pójść za mną?" A tu nagle, hop i zmienia się spojrzenie na wszystko. Kiedy opowiadałam o tym psycholożce, spojrzała na mnie z uśmiechem: Pani Marto, proszę na niego spojrzeć, ten chłopiec jest muśnięty Aspergerem. Nadal ma Pani geniusza. A będzie jeszcze lepiej. Słucham Pani i widzę, że czytali Państwo mądre książki. W zasadzie należy uznać, że on już jest poddawany terapii. A poza wszystkim muszę Pani powiedzieć prywatnie, że on jest cudny.
Pewnie, że jest.



Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Matka Żywicielka , Blogger