Kilka myśli

Porażona gorączką, która skosiła mnie z nóg, mam zaległości w drobnych wpisach.

#
Temperatura, która dopadła mnie w sobotę była nieprawdopodobna. W szczycie sięgała 40,6'C... Najgorsze, że paracetamol nie bardzo pomagał, a karmiąc Tedzia nie mogę sobie specjalnie pozwolić na szaleństwa medyczne. Pierwszy raz w życiu przez cały dzień nie zrobiłam absolutnie nic. Nie umyłam kubeczka, nie podniosłam samochodzików - nic. Leżałam i czekałam, czy białko się zetnie.
Kiedy tak kwitłam na kanapie, bardzo się chciałam do kogoś przytulić. Zet, zasilany antybiotykiem wydawał się być idealny. Zwłaszcza, że to on na mnie smarkał i wymiotował bakcylem, który się na mnie rzucił.
- Zetuś, przytulisz mnie?
- Oszalałaś?! Nie chcę się zarazić!

#
Kiedy tak leżałam i dzieci oddaliły się z Żywicielem, oglądałam telewizję. Dzień Dobry Wakacje. Jakiś polski książę, który nawet nie mówił po polsku opowiadał, jak wychowuje synów na księci/ księciów (???!). Może to moja gorączka sprawiła, ale z tego co pojęłam, to polskiego księcia wychowywał brytyjski ojczym i kubańska matka, czy jakoś tak. W każdym razie w studiu w roli ekspertów, jak wychować księcia zasiedli jacyś znani ojcowie, m.in. Bartłomiej Kasprzykowski - aktor. No i rzekł, że dziecko trzeba nauczyć empatii i to załatwia sprawę. A ja mam takie pytanie: A jeśli dziecko totalnie nie posiada zdolności współodczuwania, to co? Mam uznać, że nie będzie księciem? Przecież jest!

#
Oglądam "Kolację dla dwojga" odcinek z gejami. Zet po kąpieli kładzie się w moim łóżku. Spodziewam się pytań.
- Co oni robią?
- Szukają kogoś z kim będą szczęśliwi. Fajnie mieć kogoś kogo można kochać, prawda?
- Prawda. Też kiedyś będę mieć żonę. Będzie brzydka, ale fajna.
- Nie musi być brzydka, żeby była fajna. Może być i ładna i fajna.
- Nie, raczej nie...
- Zet, no sam pomyśl: mama jest fajna?
- Nie.

#
Ćwiczymy czytanie globalne. Myli mu się oko i osa. Przelatujemy zeszyt trzeci raz. W zeszycie lekcje: a, ma, auto; t, to, tata; o, osa, oko. Na karteczce jak żywa napisali "osa ma oko".
- Co tu jest napisane?
- Nie wiem
- Po literce spróbuj.
- O Sy A... AUTO!
 ...

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Matka Żywicielka , Blogger