#Matka #czyta Recenzja "Rzeczozmęczenie" James Wallman

Nie oceniaj książki po okładce mówili. Oceniłam. "Rzeczozmęczenie" miało odmienić moje życie, ba może nawet zmienić świat. Czy faktycznie tak się stało?


Tuż przed przeprowadzką na wieś mieszkaliśmy w czterdzietometrowym mieszkaniu, które pękało w szwach. Dwoje dorosłych, dwoje dzieci i dwa koty potrafią zgromadzić całe mnóstwo rzeczy. Kiedy już wiedzieliśmy, że lada dzień zamieszkamy w naszym wymarzonym domu przestałam robić gruntowne porządki. Po wyjściu z pracy jechałam po dzieci do przedszkola, potem na zakupy, plac zabaw albo szliśmy na spacer, wszystko po to, żeby nie wracać do naszego bałaganu.

Piętrzące się wszędzie sterty książek, zabawek i ubrań dawały się mocno we znaki. Wtedy właśnie wpadła mi w ręce książka "Rzeczozmęczenie" zachęcona opisem i recenzjami postanowiłam ją przeczytać. Ta przygoda przesunęła się mocno w czasie, bo przeprowadzka, poród i mnóstwo innych spraw po drodze, a umówmy się czytanie poradnika znacząco różni się  od czytania wciągającej powieści, których kilka udało mi się połknąć w czasie lektury tej pozycji.

Z "Rzeczozmęczenia" dowiedziałam się, że moja niechęć do wracania do mieszkania nie była niczym nadzwyczajnym. W przywołanym przez autora eksperymencie wiele kobiet czuło się przytłoczonych swoimi dobrami materialnymi, fizycznie czuły się gorzej, kiedy dookoła nich panował nieład. Muszę przyznać, że tymi przykładami James Walleman znacząco poprawił mi humor. Autor opisał też historie ludzi, którzy postanowili sprawdzić, czy ich życie stanie się lepsze, kiedy zrezygnują z dóbr materialnych na rzecz doświadczeń, niektóre bardzo ciekawe. Jednak nie da się ukryć, że większość z tych ludzi miała dużo pieniędzy, które nagle zamiast kupować kolejne porsche zaczęli przeznaczać na inne przyjemności: dalekie podróże, skoki na bungee i inne tym podobne.

Autor stara się udowodnić, że w przyszłości zamiast dóbr materialnych zaczniemy kupować doświadczenia i one będą dla nas cenniejsze, bo zachodni świat już nasycił się materializmem. Minimalizm według Wallmana nie ma szans na zakorzenienie się w naszej kulturze, bo jest zbyt wymagający, toteż autor odradza przesadne liczenie przedmiotów wokół nas i dążenie do posiadania zaledwie 100 czy jeszcze mniej rzeczy. Zachęca natomiast do zaprzestania kupowania rzeczy, choćby przez miesiąc, jednak nie chodzi tu o oszczędność, Wallman namawia, żebyśmy wydawali tyle samo co dotychczas, tyle że inwestować mamy w doświadczenia.

Eksperientalizm ma stać się kulturą przyszłości. Jeśli wierzyć książce, za kilka lat będziemy żyć w małych mieszkaniach w sercach miast, a zarobione pieniądze będziemy przeznaczać na przyjemności, aktywny wypoczynek, itd. wszystko po to, aby gromadzić nie przedmioty, a wspomnienia i móc się swoimi przeżyciami dzielić... w mediach społecznościowych.



Czy ta książka faktycznie zmieniła moje życie? Nie. A to dlatego, że okazuje się, że już od dawna żyję zgodnie z ideą eksperientalizmu, a właściwie średniactwa, które też znalazło swoje miejsce w tej książce. Może nie skaczę na bungee i nie mam kawalerki w centrum miasta, ale to dlatego, że taki jest mój wybór. Gonitwa za wielką kasą mnie nie bawi, wolę mieć mniej, ale mieć spokojną głowę, mieć czas dla dzieci, Żywiciela i odrobinę też dla siebie, żeby się zwyczajnie polenić. Szczególnie urzekł mnie taki fragment:

Kiedy ktoś zagadnie Was dlaczego już nie zostajecie po godzinach, tylko pędzicie do domu, żeby spędzić więcej czasu z dziećmi albo zobaczyć się z przyjaciółmi, możecie odpowiedzieć, że nie ma to nic wspólnego z lenistwem. Testujecie właśnie nowy styl życia. Przyczyniacie się do wzmocnienia nowego trendu XXI wieku - trendu nazywanego życiem w średnim tempie.

 Jeśli macie ochotę dowiedzieć się na czym dokładnie polega "nowy trend" przeczytajcie koniecznie, na końcu książki znajdziecie dodatek "Droga eksperientalisty", tam autor podpowiada, jak skutecznie zmienić swoje życie. Podobno mogą to zrobić nie tylko bardzo zamożni czytelnicy ;)

Niestety, samego autora chyba spotkało rozczarowanie. Zachęca, by zmianami w życiu, których czytelnicy dokonają pod wpływem książki dzielili się dokumentując je pod hasłem #experientalism na Instagramie. Tag umieszczono pod 13 postami.



Tytuł: Rzeczozmęczenie
Autor: James Wallman
Wydawnictwo:Insignis
Cena: 39,99 zł

Brak komentarzy:

Publikowanie komentarza

Copyright © 2014 Matka Żywicielka , Blogger