#Czytam #sobie "I że, Cię nie opuszczę"

Zwykle kiedy kończę jedną książkę od razu, tego samego wieczoru zaczynam czytać kolejną. Jednak tym razem od kilku dni zasypiam bez czytania. A to dlatego, że książka, którą dzisiaj Wam polecam wysoko podniosła poprzeczkę i trudno mi wyjść z tej historii. Obawiam się, że kolejne pozycje, które czekają w kolejce mogą nie sprostać moim oczekiwaniom. 




Jakiś czas temu wpadła w moje ręce książka "I że Cię nie opuszczę". Jej premiera odbyła się w moją rocznicę ślubu - 9 maja. Przypadek? Nie sądzę... Ale po kolei. Narratorem książki jest Jake, terapeuta w wieku lat około 40. Jake właśnie się ożenił i razem z żoną wśród prezentów ślubnych otrzymali tajemniczą skrzyneczkę. Ofiarodawcą pakunku był jeden z klientów panny młodej. Zachwycony wygranym przez nią procesem (Alice jest prawniczką) mężczyzna zaprosił parę do elitarnego klubu dla małżeństw. 

Pakt - bo tak nazywa się klub, z pozoru wydaje się być idealną grupą dla młodych małżonków. Jego celem jest pomoc parom w utrzymaniu małżeństwa. W czasach, kiedy wiele związków kończy się rozwodem Pakt pomaga swoim członkom w podsycaniu małżeńskiego ognia. Ale metody, którymi się posługuje są dość... kontrowersyjne. Początkowo Jake i Alice nie wiedzą w co się wpakowali, ale kiedy odkrywają, że Pakt ma własne więzienie, a jego wpływy sięgają wszystkich sfer życia, na ucieczkę jest już za późno, o wiele za późno...

Nic więcej o fabule Wam nie powiem, bo nie chce Wam psuć frajdy z czytania. Ale szczerze polecam Wam lekturę tego thrillera. Jest to najlepsza książka, jaką przeczytałam w tym roku. Wciągnęłam się do tego stopnia, że kiedy Michał pewnego wieczoru nie wrócił do domu o spodziewanej porze i nie odbierał telefonu (tak prowadził auto i utknął w korku), zaczęłam nerwowo przeglądać wiadomości w internecie :)

TYTUŁ: I że Cię nie opuszczę
AUTOR: Michelle Riczmond
WYDAWNICTWO: Otwarte
CENA: 39,90 zł
OCENA: 5/5

7 komentarzy:

  1. 5/5 to musi być naprawdę dobra książka. Zaintrygowałaś mnie

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ryje mózg ;) warto kupić, szczególnie, że jeszcze cieplutka :)

      Usuń
  2. Kręci mnie ta historia bardzo,chyba się w końcu na nią połakomię;-)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Matka Żywicielka , Blogger