O aktorze, który umie wejść w rolę i zawsze nosi identyczne majtki

A co powiecie na to, żeby w weekendy spotykać się i poczytać anegdoty z mojej pracy? Dziś będzie krócej niż OSTATNIO. O pewnym polskim aktorze, który ma swoje życzenia w czasie sesji fotograficznych.

fot. pixabay/atom6804

Zanim zaczęłam zawodowo pisać, zajmowałam się fotoedycją w jednym z poczytnych tygodników telewizyjnych, tym, co leży w każdym domu. Zastępując koleżankę zdarzało mi się bywać na sesjach zdjęciowych. Z bohaterem dzisiejszej opowieści pracowałam na planie dwukrotnie.

Pierwszym razem spotkaliśmy się przy okazji sesji okładkowej, w której Aktor zgodził się wystąpić, jako postać, którą grał w serialu. Był na tyle konsekwentny, że mimo próśb wszystkich świętych, nawet na chwilę nie zgodził się założyć marynarki, w której mogłyby powstać bardziej uniwersalne zdjęcia. I choć świetnych klatek powstało wtedy mnóstwo, Aktor nie uśmiechał się na żadnym zdjęciu, bo w serialu, jego postać była raczej niemiła. Zresztą ów Pan rozmawiał z fotografem, makijażystką i całą resztą ekipy z charakterystyczną dla jego postaci manierą.

Całkowicie zmienił swój ton, kiedy zdjął kostium. Okazał się przeuroczym i zabawnym rozmówcą. Bez grama żenady wyszedł z garderoby pożartować w... białych slipach. W wygodne dresy wskakiwał przy wszystkich, zabawiając nas jednocześnie rozmową. Ponownie spotkaliśmy się dwa miesiące później, kiedy przekonano go, że serialowy kostium nie jest jedynym strojem z jakim kojarzą go fani.

Przy okazji "prywatnej" sesji postawił warunki. Wybrał studio, fotografa i oświadczył, że przyjedzie ze swoim fryzjerem. W tym czasie Aktor miał swój startujący interes, który ponoć spędzał mu sen z powiek, bo zatrudniał ludzi i bał się porażki. Sesja miała być też elementem promocji owego przedsięwzięcia.

Fryzjera, który zajmował się włosami Pana znałam wcześniej, to też nie zdziwiło mnie, że zadzwonił do mnie, kiedy lekko spóźniona pędziłam do studia fotograficznego. - Cześć, gdzie jesteś? Masz po drodze jakąś drogerię? Świetnie! Kup tusz do rzęs, ale nie byle jaki, dokładnie taki, jak wysłałem Ci MMS'em. Bez tuszu zdjęć nie będzie! - oświadczył zwykle wyluzowany fryzjer i pospiesznie się rozłączył.

Nie wiem nawet co pomyślałam, chyba nie myślałam, poszłam do drogerii i kupiłam to, o co prosił. Wbiegłam zdyszana do studia. W drzwiach powitał mnie fotograf ze zmartwioną miną, zniecierpliwiony fryzjer i uśmiechnięty od ucha do ucha Aktor. Zgadnijcie, jak był ubrany? Miał identyczne białe gacie, ja przy poprzednim naszym spotkaniu! Zaskoczyło mnie jednak, że mocno posiwiał. - Pani Marto! Czekaliśmy tu na Panią. - puścił do mnie przyjazne "oczko".

Okazało się, że stres na jaki naraziło Go otwieranie własnego biznesu sprawił, że kolor gwiazdorskich włosów nieco pobladł. Żona jednak bardzo polubiła nowy look ukochanego, farbowanie nie wchodziło więc w grę. Szczęśliwie okazało się, że tusz, o zakup którego prosił fryzjer, idealne przyciemnia srebrne włosy nie usztywniając ich przy tym (tak, był to kosmetyk z niskiej półki, nie nadawał się w zasadzie do makijażu). Jednorazowo schodziła go cała buteleczka, bo fani nie mogli się dowiedzieć, że Aktor się stresuje.

Zdjęć powstało znacznie mniej niż poprzednim razem, ale za to wszystkie uśmiechnięte. Rozmowa też tym razem była zupełnie inna, bo Aktor był sobą, a nie serialowym bohaterem. Na tak zwanym backstage, uraczył nas nawet opowieścią o tym, jak to żona przed każdą sesją zdjęciową wręcza mu nowe, śnieżnobiałe slipy z przykazaniem, że ta bielizna ma zostać użyta. Bo jak do ludzi iść w bokserkach w misie?

Dodam tylko, że, jak słusznie podpowiada mi zza pleców Żywiciel, ten Pan Aktor to jedna z najbardziej lubianych przez fotografów postać. Nigdy nie opędza się ani na imprezach, ani nawet od paparazzi, bo jak wielokrotnie podkreślał w wywiadach, oni też mają swoją pracę, z której ktoś ich rozlicza. I za to zrozumienie i profesjonalizm wszyscy go lubią.

9 komentarzy:

  1. Przeczyta człowiek takie coś i już niedziela z głowy, bo się człowiek będzie teraz zastanawiał, kto to taki ten aktor ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Hahaha, bardzo bym chciała moc napisać, bo jednak to mega pozytywny człowiek i do tego profesjonalista, ale nie mogę, etyka zawodowa mi nie pozwala 😥

      Usuń
  2. Mam kilka typów na tożsamość aktora, ale będę zmuszona pozostać tylko przy przypuszczeniach. ;)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. A ile zabawnych akcji muszę zostawić dla siebie, bo zbyt oczywistym byłoby o kogo chodzi :(

      Usuń
  3. Uwielbiam takie anegdotki! I jeszcze ten element zgaduj zgaduli :D

    OdpowiedzUsuń
  4. Przyjemnie się czytało, a ty na pewno masz ciekawą pracę

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Matka Żywicielka , Blogger