Warto odwiedzić: Farma Iluzji (dużo zdjęć)

Wiele razy słyszałam o tym, jak fajnym miejscem jest Farma Iluzji. Wszyscy opowiadali, że to takie miejsce, do którego TRZEBA jechać z dziećmi. Pierwszy raz wybraliśmy się tam dwa lata temu. Weszliśmy, rozejrzeliśmy się i chłopcy stwierdzili, że zaczynają od basenu. Poszliśmy więc do Strefy Ochłody, potem na obiad i... złapała nas burza. Ale taka, że jak w końcu przestało padać, to ścieżkami płynęła woda i większość atrakcji była niedostępna. Wróciliśmy więc do domu.



Drugie podejście do Farmy Iluzji zrobiliśmy dokładnie tydzień temu. Ty razem zarządziłam, że Strefa Ochłody zostaje na koniec, tak na wszelki wypadek... Wybraliśmy się w środku tygodnia, żeby uniknąć tłumów i to była dobra decyzja, bo faktycznie w Farmie nie było wiele ludzi, a co za tym idzie udało nam się uniknąć kolejek do atrakcji.

Jak tam jest


Po pierwsze z centrum Warszawy jedzie się tam około dwóch godzin, na miejscu czeka na Was duży bezpłatny parking, na którym spokojnie znajdziecie miejsce nawet w weekend. Bilety najlepiej kupić wcześniej przez internet, wtedy odpada Wam jedna kolejka, do kasy. Na wejściu zostaniecie poinformowani o obowiązku noszenia maseczek we wszystkich obiektach "pod dachem", poza restauracjami. Na każdym kroku stoją pojemniki z płynem do odkażania rąk, a pracownicy w kółko odkażają dotykane przez gości powierzchnie.

fot. www.farmailuzji.pl

Iluzje


Jak sugeruje nazwa tego Parku Rozrywki, znajdziecie ich tu sporo. Już na wstępie odwiedzający zobaczą duży przechylony dom, który z zewnątrz sprawia wrażenie unoszonego przez balony, a we wnętrzu nasz błędnik szaleje. Ciężko zachować tu równowagę, pochylona podłoga, choć kąt nie jest duży utrudnia przemieszczanie się, zwłaszcza, że nasz mózg sugerując się obrazami czuje się oszukany, że wszystko jest jak trzeba, tylko nogi się zepsuły. Niezła zabawa. Co ciekawe, najlepiej radził sobie w nim Kazik, młodsze dzieci nie mają jeszcze do końca ustabilizowanego błędnika, to dzięki temu mogą kręcić się bez końca na karuzeli, kiedy dorosłym robi się niedobrze. Ale to nie jedyna iluzja. To właśnie na Farmie Iluzji można zrobić sobie zdjęcie z własną głową na talerzu, odbić na ścianie swój cień, posiedzieć w domu, który obraca się o 360 stopni, czy przenieść się do tajnej kopalni złota, gdzie czeka na Was najprawdziwszy duch! Iluzji bazujących na prawach fizyki jest naprawdę dużo i nie chcę opisywać wszystkich, żeby nie psuć Wam zabawy, bo nawet dorośli będą przyjemnie zaczarowani.




A skoro mówimy o czarach...


Warto ustawić sobie przypomnienie w telefonie i wybrać się na pokaz iluzjonisty o 14:00. Maciej Pęda to najprawdziwszy czarodziej i nie chodzi nawet o sztuczki, które prezentuje, choć przyznaje, że niektórych nie dopatrzyłam się, jak powstają, ale ten człowiek porywa publiczność w każdym wieku. Żartuje, angażuje, wywołuje efekt wow i nawet jak nie każe akurat klaskać, to ma się na to ochotę. ;) Również po występie - bardzo fajny człowiek. Znajdziecie go na Instagramie @sztukamagii






Trochę zabawy


W ramach ceny biletu możecie korzystać ze wszystkich atrakcji na terenie obiektu. Mówiąc krótko, na kolejce górskiej byliśmy trzy razy, na karuzeli z konikami 4, na kaczuszkach 2, itd... Do tego dochodzą jeszcze trampoliny, dmuchańce, place zabaw, itp. Rozrywek nie brakuje ani dla  dwulatka, ani dla dziesięciolatka. Znajdzie się też dom strachów, rezerwat smoków, gdzie można również postrzelać do nich z łuku. 












Czas coś zjeść


Na terenie Farmy Iluzji znajdziecie kilka punktów gastronomicznych, w tym świeżo otwartą pizzerie, która serwuje chyba cztery rodzaje pizzy, ale za to zacnej, więc miłośnicy włoskiego przysmaku będą zadowoleni, dwa lata temu testowaliśmy zupę pomidorową i dania z grilla w głównej restauracji, też jak najbardziej poprawne. Do tego są lody, churossy, 100% burgery, hot dogi, frytki, kuchnia polowa, food truck, bar kowbojski z kurczakami i Tropicana serwująca gofry, naleśniki i świeżo wyciskane soki. Można też poprosić obsługę o rozpalenie ogniska, żeby samodzielnie upiec kiełbaski. Restauracje i bary są rozrzucone po całym parku i nie ma możliwości, żeby być tam głodnym. 





I ochłoda


Tu musicie uwierzyć mi na słowo, bo w tym roku do basenów nie dotarliśmy, więc nie mam zdjęć. Dwa lata temu wygrzewałam się z Kazikiem na plaży, a Michał ze starszakami szalał w płytkim, ale ogromnym dmuchanym basenie ze zjeżdżalniami. Są przebieralnie, więc spokojnie można się schłodzić w trakcie zwiedzania. Nie ma też problemu z wyjściem, żeby zostawić mokre rzeczy w aucie. 

Ocena


Jeśli zastanawiacie się, czy warto odwiedzić Farmę Iluzji, to zdecydowanie tak. Niezależnie od tego czy masz kilka, czy kilkanaście, czy trochę więcej lat będziesz się tam tam bawić. W szczycie sezonu, w weekend, warto rozważyć bilet dwudniowy, bo przy niektórych atrakcjach mogą stać kolejni. Sama Farma Iluzji na stronie informuje, że bardzo szybkie obejście Parku zajmuje około 4 godzin, bo atrakcji jest naprawdę dużo, a jego powierzchnia zajmuje około 6 ha. My byliśmy 7 godzin, zjedliśmy w międzyczasie szybki obiad i... nie zdążyliśmy być wszędzie. Część atrakcji, jak dom strachów czy strefę ochłody odpuściliśmy sobie. 

































Bonus dla wytrwałych


Tym, którzy dotrwali aż do końca zdradzę sekret. Wsadzałam Kazika na sznurkową drabinkę, a ponieważ mam obsesję i za żadne skarby świata nie wejdę do piachu w butach, zdjęłam je i zahaczyłam stopą o metalowy element zabawki. Sprawdziłam więc przy okazji standard punktu medycznego w Farmie Iluzji. Działa bez zarzutu. Skaleczenie odkażone, plasterek przyklejony i jeszcze dwa plasterki na wynos, na wszelki wypadek ;)

A i macie tu cennik ;)


10 komentarzy:

  1. Wygląda bardzo interesująco, myślę że by nam się spodobało

    OdpowiedzUsuń
  2. Bardzo fajne miejsce gdzie warto się wybrać

    OdpowiedzUsuń
  3. Bardzo fajne miejsce, nie byłam tam

    OdpowiedzUsuń
  4. Super miejsce, tylko bez dzieci to chyba tak dziwnie... ;)

    OdpowiedzUsuń
  5. Bardzo ciekawe miejsce, mam nadzieje,że pomimo tego co nas doświadczyło w piuerwszym tygodniu wakacji(powódź) uda nm sie wybrac w takie miejsce. śliczne zdjęcia pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
  6. Ale świetne miejsce! nawet nie wiedziałam że takie jest :P sama z chęcią bym się wybrała i na pewno bym się nie nudziła ;)

    OdpowiedzUsuń
  7. My w tym roku też tam wracamy 😉 bylismy 2 lata temu i jesteśmy ciekawi co nowego doszło

    OdpowiedzUsuń
  8. Musimy się kiedyś tam wybrać! Świetnie to wygląda i myślę, że każdy będzie się tam dobrze bawił:)

    OdpowiedzUsuń
  9. Byliśmy w zeszłym roku, było świetnie 🙂

    OdpowiedzUsuń
  10. Właśnie zastanawiałam się czy nie jechać do Farmy Iluzji, teraz wiem, że nie ma co się zastanawiać :)

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Matka Żywicielka , Blogger