Kociaki Łobuziaki gra nie tylko dla przedszkolaka

Jak już nie raz wspominałam, lubimy sobie trochę pograć w różne gry. Najczęściej wykorzystujemy drzemkę Kazika (jeśli cudem nastąpi), żeby pograć ze Starszakami w jakąś karciankę i tych jeszcze kilka chciałabym Wam w te wakacje pokazać, bo fajnie nie tylko zajmują znudzone towarzystwo,ale przede wszystkim pozwalają przyjemnie spędzić razem czas. Ale dziś chcę Wam pokazać grę, w którą przy niewielkiej pomocy zagra już trzylatek.




,,Kociaki łobuziaki", bo o nich mowa, są przeznaczone dla graczy od lat pięciu, ale jak wspomniałam przed chwilą, myślę, że można zaryzykować rozgrywkę z młodszym dzieckiem.

Pudełeczko, pokaż co masz


Ta gra to planszówka, ale inna niż te, do których przywykliśmy. W pudełku znajdziecie cztery plansze, czyli tyle, ilu maksymalnie może być graczy, do tego cztery nitki w różnych kolorach, karty przedmiotów i żetony z punktami. Każda z plansz nieco się różni rozmieszczeniem obrazków, ale na tym polega zabawa.

Rozgrywka


Każdy z graczy wybiera sobie planszę i z zależności od tego ile osób gra 4 do 7 płytek z przedmiotami. Żetony z punktami układamy stosami zgodnie z obrazkami, tak, aby te z najniższą liczbą punktów znajdowały się na wierzchu. Na środku układamy losowo wybraną płytkę z meblem i każdy musi odnależć go na swojej planszy, zaczepiamy przy nim nitkę, tu zaczyna się gra. Potem gracze kolejno wykładają płytki, pilnując, aby były w innym kolorze niż poprzednia, wszyscy przeciągają swoje nici od mebla do mebla, zbierając po kolei żetony zgodne z obrazkami przez które przeszła ich nitka. Na koniec liczymy punkty. Im więcej punktów, tym lepiej.


Opinia


Gra nie wymaga wielkiego wysiłku intelektualnego, ale fajnie zajmuje czas. Zarówno niespełna trzylatek, jak i dziesięciolatek fajnie wchodzą w rywalizację i emocjonują się patrząc, jak ich kociaki grasowały po mieszkaniu. Kociaki łobuziaki fajnie sprawdzą się w domu czy hotelowym pokoju, gorzej w samochodzie czy szkole, bo jednak elementów jest sporo, żetony są małe, a pudełko zajmuje sporo miejsca. Zasady są niezbyt skomplikowane, dzięki czemu rodzeństwo w wieku przedszkolnym spokojnie poradzi sobie z rozgrywką bez pomocy dorosłych. Warto kupić np. na urodziny malucha.

Grę kupicie np. TUTAJ







9 komentarzy:

  1. Przeslodki,muszę ja kupić dzieciakom do kolekcji :)

    OdpowiedzUsuń
  2. Ciekawie się zapowiada :) Sprezentuję synowi na urodziny :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Dla dzieci to na pewno ciekawe zajęcie, a mnie się podoba nazwa :-)

    OdpowiedzUsuń
  4. Nie słyszałam o tej grze. Wydaje się ciekawa o angażująca.

    OdpowiedzUsuń
  5. Nie słyszałam o tej grze.. Ciekawe

    OdpowiedzUsuń
  6. Przesympatyczna grafika:) Nie wiem czy dałabym radę grać. Mogłabym jedynie patrzeć, zachwycać się, a potem przegrać;)

    OdpowiedzUsuń
  7. Bardzo fajnie się prezentuje, w sam raz dla najmłodszych graczy.

    OdpowiedzUsuń
  8. O jak bardzo przydałaby mi się taka gra z moją mamą, miałybyśmy okazję wyćwiczyć kilka elementów z uciekającej pamięci.

    OdpowiedzUsuń

Copyright © 2014 Matka Żywicielka , Blogger